Tekst oraz zdjęcie: www.wzasiegu.pl

 

Wyjadą do Urugwaju, Indii i Argentyny. Jednak nie będą to wakacje – chcą pomagać ludziom. Mowa o ostrołęckich misjonarzach. – Powołanie do takiego zadania przyszło od Boga – mówi Kamil Kowalczyk, przyszły misjonarz, który wyjeżdża za dwa tygodnie na 17 miesięcy do Urugwaju.

– Można powiedzieć, że po dłuższym czasie Bóg dopominał się o mnie. Postawił mi pytanie: Czy idziesz ze mną? Powiedziałem Mu: tak idę – mówi Kamil. Mimo, że wyjazd tak daleko od domu nie jest łatwy, nie martwi się o to jak będzie. – Dzieje się dużo dobrego od Boga, nie mam co się przejmować, na pewno są obawy ludzkie, ale jestem dobrej myśli – dodaje.